Banner 468 x 60px

 

wtorek, 28 czerwca 2016

Jak radzić sobie z szefem tyranem?

0 komentarze
 Tagi:  wredny szef,  szef despota, Jak radzić sobie z szefem cholerykiem?, jak radzić sobie z szefem mobberem?, jak sobie radzić z mobbingiem w pracy,  jak postępować z mobberem.

Krzyczy, nie szczędzi złośliwości, jest niesprawiedliwy i antypatyczny. Ci z nas, którzy mają lub kiedykolwiek mieli do czynienia ze strasznym szefem, na samo jego wspomnienie czują ucisk w żołądku. Co zrobić, żeby praca z osobą, w której nieco władzy wyzwoliło najgorsze cechy, nie doprowadziła nas do nerwicy i załamania? W końcu nie zawsze szybka zmiana pracy lub unikanie kontaktu z toksycznym kierownikiem są możliwe.



Eksperci programowania neurolingwistycznego mają kilka sposobów na radzenie sobie z taką sytuacją.  Po pierwsze - co zrobić, żeby nie przejmować się docinkami niesprawiedliwego szefa i nie zamartwiać się nimi po godzinach? Specjaliści  NLP przekonują - nawet jeśli nie możemy zmienić pracy, to możemy  uciec przed niszczącymi emojicjami, jakie nam ona funduje.  Musimy użyć wyobraźni i przeobrazić wspomnienia związane z przykrymi wydarzeniami w taki sposób, by zamiast przerażać, wywoływały uśmiech lub były nam obojętne.

Co się dzieje, kiedy jadąc do pracy, wyobrażamy sobie kolejne spotkanie z szefem grozy? Wspominamy nieprzyjemności, jakich doznaliśmy z jego strony do tej pory. Emocje są wywołane przez wspomnienia i wyobrażenia. Musimy więc je zmienić. Jedna z technik NLP polega na tym, by przywołując jakiś obraz, świadomie zmieniać składające się na niego tak zwane submodalności czyli intensywność dźwięków, barwy, kształty, zapachy. Wyobraźmy sobie na przykład, że dręczy nas powracające wspomnienie szefa wykrzykującego, że do niczego się nie nadajemy. Zmieńmy to wspomnienie tak, by prezentowało się w sposób zabawny lub bajkowy. NLP-owcy  radzą, aby wyobrażać sobie groźnego szefa w śmiesznym stroju  lub w myślach obdarzyć go głosem postaci z kreskówki. Gdy przypomnimy sobie to  samo zdarzenie następnym razem, mózg przypomni sobie także zmienione wyobrażenie i strach zostanie zmniejszony.

Starajmy się zjednać sobie nawet najbardziej groźnego kierownika, używając zasady podobieństw. Zasada ta ma zresztą zastosowanie także w innych relacjach z ludźmi. Kiedy ktoś podobnie do nas gestykuluje, siada w podobny sposób, przechyla głowę w tę samą stronę, podświadomie zaczynamy czuć do tej osoby sympatię. Trzeba jednak bardzo uważać, by pozostało to podświadome. Inaczej szef, którego chcemy sobie zjednać, poczuje się przedrzeźniany lub wystrychnięty na dudka.


Kiedy szef krzyczy, sami zachowajmy spokój i starajmy się ukonkretnić zarzuty, zadając merytoryczne pytania. „Rozumiem, że chodzi o to, bym poprawił dokument w tym miejscu?” - pytajmy, sprawiając wrażenie, że prosimy o radę kogoś doświadczonego - oczywiście szefa, który ma rację. Ludzie przede wszystkim chcą czuć się ważni, przekonują psychologowie, a w sytuacji konfliktowej należy zawsze pozwolić przeciwnikowi wyjść z sytuacji z twarzą. Szefowie z piekła rodem tak naprawdę chcą być podziwiani i ważni. Dopytywanie, co konkretnie zrobiliśmy źle, może pomóc.

- Najbardziej cenimy tych, którzy są tacy jak my. Jeśli chcesz zjednać sobie szefa, staraj się wypowiadać i postępować podobnie jak on. Jeśli sam jest konkretny i bezpośredni, to także postaraj się być taki jak on. Wszyscy uważamy, że nasz sposób działania jest najlepszy!

- Nie ma lekko, musisz być wzorem pracownika. Nigdy się nie spóźniaj. Miej swoje zdanie. Bądź zawsze pozytywnie nastawiony i zorganizowany. Unikaj plotkowania. Wykraczaj poza swoje obowiązki. Spełniaj oczekiwania, najlepiej przed czasem. Inwestuj w swój rozwój. W relacjach z szefem - zadawaj pytania, przyjmuj konstruktywną krytykę, bądź przyjacielsko nastawiony, ale nie przekraczaj granicy formalnej. Sugeruj rozwiązania, bądź zmotywowany.

- Znajdź coś, czego szef będzie chciał, i zrób to, zanim cię poprosi. Zrób dwie czy trzy takie rzeczy z rzędu, a wyrobisz sobie opinię czytającego w myślach. Gdy nie ma takich rzeczy, możesz dodać coś ekstra, koniecznie o tym mówiąc: „Zrobiłem jak pan chciał, a przy okazji jeszcze...”. Wykaż inicjatywę, zrób coś nietypowego, o co on nie poprosi, a jest dobre i korzystne.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Sierobi.pl © 2011 . Supported by and