Banner 468 x 60px

 

wtorek, 9 lipca 2013

Akt w sztuce w starożytnej Grecji

0 komentarze
W starożytnej Grecji człowieka traktowano jako całość, i nic, co go dotyczyło, nie mogło być odrzucane czy pogardzane. Istniało mocne przekonanie, że duch i ciało stanowią jedność. Powszechny był kult doskonałości fizycznej, wyrażany m.in. w czasie zawodów ku czci bogini Ateny (tzw. Panatenajów), gdzie zawodnicy występowali nago. Jako nagrody w tych zawodach wręczano zwycięzcom amfory panatenajskie. Można na nich znaleźć sceny z biegaczami czy zapaśnikami. Artysta próbował oddać nie tylko harmonijne piękno ich nagich postaci, ale i ruch. Najpiękniejsze amfory pochodzą z VI i V wieku p.n.e., z okresu największego rozkwitu sztuki attyckiej.

„Apollo Belwederski" to posąg, który oddziałał
na wyobrażenia aktu męskiego w dziełach
Rafaela, Durera i wielu innych artystów,
„...to najwyższy idea) sztuki wśród wszystkich
dziel antyku. Wstąp, o czytelniku, całym swym
duchem w to królestwo ucieleśnionego piękna”
- napisał o nim osiemnastowieczny niemiecki
badacz sztuki starożytnej Johann Joachim
Winckelman


Akt w dziejach sztuki najczęściej wykazywał związek z idealizmem i wiarą w dające się wymierzyć proporcje. Matematyka była największą pasją Greków, więc poszukiwania doskonałej, idealnej formy łączyły się ze żmudnymi badaniami zależności geometrycznych między częściami ludzkiego ciała. Prawdopodobnie rzeźbiarze greccy posługiwali się precyzyjnym systemem obliczeniowym, do naszych czasów przetrwało jednak bardzo mało wiadomości na ten temat. W 111 księdze traktatu „O architekturze" Witruwiusza (I w. p.n.e.) znaleźć można kilka zasad poprawnych proporcji człowieka. Ludzkie ciało uznano za model wszelkich proporcji, ponieważ postać z wyciągniętymi rękami i nogami wpisuje się w doskonale (wg Greków) figury geometryczne: kwadrat i koło. Stało się to później inspiracją dla ludzi renesansu: świadczy o tym m.in. rysunek Leonarda da Vinci (1452-1519), przedstawiający „człowieka witruwiańskiego”.

Wenus z Milo
„Wenus z Milo” nawiązuje
swoją formą do największych
osiągnięć rzeźby greckiej
V w. p.n.e. W czasach
współczesnych jej wizerunek
wykorzystuje się m.in. w reklamie
salonów piękności


Już w najwcześniejszych aktach greckich artyści poszukiwali doskonałego kształtu. Bardzo rzadko dążyli do zwykłej imitacji, jak w posągach kurosów - stojących nagich młodzieńców o sztywnej, wyprostowanej postawie, w pozie kroczącej, z lewą nogą wysuniętą do przodu i rękoma opuszczonymi wzdłuż torsu. Pojawiają się one od końca VII wieku p.n.e. Przedstawiały najczęściej zwycięzców w igrzyskach, niekiedy były posągami Apollina, jak pochodzący z VI wieku p.n.e. „Apollo z Tenei”. Prototyp pozy zaczerpnięto z posągów egipskich, imitowanych w greckich statuetkach z brązu już w VIII wieku p.n.e.

Nowa koncepcja formy pojawiła się w Grecji w pierwszych dwudziestu latach V wieku p.n.e. Charakterystyczne stało się namiętne upodobanie ludzkiego ciała, widoczne w drobiazgowym oddaniu mięśni i napięć skóry na kośćcu. Artyści poszukiwali idealnych proporcji we wzajemnych zależnościach między poszczególnymi częściami ciała ludzkiego. Z tego czasu pochodzi słynny „Efeb” (ok. 480 p.n.e.) przypisywany Kritionowi - marmurowy posąg z Akropolu.

Ideał piękna ludzkiego ciała - kształtowany w Grecji ze szczególną intensywnością między 480 a 440 rokiem p.n.e. - sprawił, że artyści dążyli do uzyskania w posągach równowagi między obrysem a osią postaci. Wprowadzano przy tym stopniowo delikatny balans ruchu. Wybitną postacią w rzeźbie greckiej był w tym okresie Poliklet (poł. V w. p.n.e.). Dążył do jedności i równowagi w swoich rzeźbach, a jego jedynym, ale jakże bogatym środkiem wyrazu stało się nagie ciało atlety, zatrzymane w pozie między ruchem a spoczynkiem. Do najwspanialszych dzieł Polikleta należą: „Doryforos” („niosący włócznię", ok. 450—440 p.n.e.) i „Diadumenos” („wiążący przepaskę zwycięstwa na głowie”, 430-420 p.n.e.). Poliklet wprowadził w swoich posągach zasadę kontrapostu, w której ciężar stojącej postaci spoczywał na jednej nodze, a zrównoważeniu tej postawy służyło lekkie wygięcie tułowia i ramienia w stronę przeciwną. Następowało w ten sposób odejście od frontalności i podkreślenie rysunku napiętych mięśni. Dążąc ku doskonałości proporcji, Poliklet stworzył kanon, według którego głowa miała być równa 1:7,5 wysokości ciała. Pracował również nad doskonaleniem struktury torsu i właśnie od Polikleta wywodzi się wzór schematycznego torsu, używany jako model pancerza jeszcze w późniejszych wiekach.

Inny wielki rzeźbiarz starożytnej Grecji, Fidiasz (ok. 490 420 p.n.e.), stworzył między 480 a 440 rokiem p.n.e. serię atletów i rzeźb wotywnych, uwieńczonych wielkimi „Apollinami" - zachowały się one jednak tylko w postaci kopii. Stylowi Fidiasza przypisywane są takie dzieła jak „Apollo z Tybru” czy „Apollo z Kassel”, pełne siły i wdzięku, zachowujące równowagę między idealizmem a ideałem.

W IV wieku p.n.e. przedstawienia aktów nadal były muskularne, pełne majestatu, jednak zaczął już dominować wdzięk prowadzący do wielkiej subtelności wykonania. Można to dostrzec w aktach Praksytelesa (IV w. p.n.e.), twórcy tak znaczących dziel jak: „Hermes z małym Dionizosem" (ok. 350 p.n.e.) czy .Apollo Sauroktonos” („Apollo zabijający jaszczurkę”). W dalszym rozwoju sztuki antycznej nastąpiło stopniowe odejście od ideału doskonałości, a ciało ludzkie stało się albo pełne wdzięku, albo podkreślające jedynie fizyczność przedstawianych postaci. Przykładem może być „Efeb z Maratonu".

Ostatnim wielkim rzeźbiarzem Grecji byi Lizyp (IV w. p.n.e.), który wprowadził nowe proporcje - mniejszą głowę, dłuższe nogi, dzięki czemu ciało zyskało większą smukłość. Do wielkich dzieł Lizypa należą: „Odpoczywający Hermes” oraz figura atlety, ścierającego z ciała kurz i oliwę. W późniejszej sztuce hellenistycznej następuje powtarzanie wcześniejszych motywów i wulgaryzacja szlachetnych idei w przedstawianiu ciała ludzkiego. Już w starożytnej Grecji zapoczątkowany został zwyczaj umieszczania portretowych głów (np. władcy) na posągach idealnego nagiego ciała. Zostało to później wykorzystane w rzeźbie rzymskiej. Około 330-320 roku p.n.e. powstał „Apollo Belwederski” - rzeźba nieznanego autora (przypisywana Leocharesowi), uznawana za jedno z dwu najsłynniejszych dzieł sztuki.

W starożytnej Grecji przedstawienia nagich mężczyzn bardziej ceniono niż akty kobiece. Wynikało to z przyczyn religijnych i społecznych. Najwcześniejszym przykładem rozwiniętego aktu kobiecego jest „Wenus Eskwiłińska” z V wieku p.n.e. Nieco później ustalono proporcje postaci kobiecej: głowa miała mieścić się 7 razy w wysokości ciała, piersi oddalone były 0 jedną jednostkę, a taka sama odległość dzieliła piersi od pępka. Takie zasady proporcji kobiecego ciała utrzymywały się z pewnymi zmianami jeszcze do końca XIX wieku. Akty kobiece często okrywano delikatnie udrapowanymi szatami, według tzw. maniery „mokrych szat”, które podkreślały kształty i ruch postaci („Narodziny Afrodyty” - płaskorzeźba z „Tronu Ludovisi”, ok. 460 p.n.e.). Z IV wieku p.n.e. pochodzi słynna, przedstawiona w kontrapoście, „Afrodyta z Knidos” („Afrodyta Knidyjska” ok. 360 p.n.e.) Praksytelesa - najsłynniejszy posąg starożytności. Ruch ręki Afrodyty wstydliwie osłania ją 1 motyw ten został rozwinięty, dając początek przedstawieniom tzw. Wenus Pudica (Wenus Wstydliwej), powtarzanym później jeszcze w czasach renesansu. W 1820 roku znaleziono na wyspie Milos (staroż. Melos) „Wenus z Milo", która od razu stała się symbolem piękna, kojarzonym z ideałem kobiecego aktu.

W starożytności, w malarstwie ściennym w Pompejach, pojawił się także motyw „trzech gracji”, obecny później w sztuce renesansu i baroku. W późnym antyku przedstawienia kobiecego aktu należały do rzadkości.

Spis treści:

Akt w sztuce - jak powstał ?

Akt w sztuce w starożytnej Grecji

Akt w sztuce w średniowieczu

Renesansowy akt sztuki w malarstwie

Barok i akt w sztuce

Styl Rokoko i akt sztuki

Akt w sztuce i wiek XIX

Akt w malarstwie w XX wieku

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Sierobi.pl © 2011 . Supported by and